Gry»Wyścigi|Tanie Hity
Wipeout HD Fury SUPER PROMOCJA !!!
Stara cena:89.00ZŁ
Cena:39.00ZŁ
drukuj stronę
zadaj pytanie
O tym, że Wipeout HD jest grą wspaniałą, nie muszę nikomu przypominać, wszak nawet fanboyom Xboksa 360 cieknie ślinka podczas oglądania jego trailerów. Jeśli jednak jakimś cudem nie słyszeliście o WE HD, to odsyłam do recenzji Grega. Nasz kolega narzekał w niej na słabo rozbudowane multi i brak nowości. Czy dodatek Fury, który po wielu ostrych zakrętach w końcu wylądował na PS Store, jest standardową paczką z mapami, czy czymś więcej? Odpowiedź na to, jak i na inne trapiące Was pytania, znajdziecie w 5105 znakach poniżej. Startujemy.
Fury przerosło oczekiwania wielu fanów WipEouta HD. Po pierwsze otrzymaliśmy całkowicie nową kampanię w single playerze, która wielkością dorównuje tej z podstawki. Szok? Na pewno spore zaskoczenie, tym bardziej, że to dopiero początek. Z nową kampanią przybyły oczywiście nowe trasy. Szkoda jednak, że raz jeszcze dostaliśmy miejscówki dobrze znane wszystkim posiadaczom PSP. Tak, tak, po raz kolejny ekipa z Liverpoolu oddała do naszej dyspozycji to, co widzieliśmy już w Pure i Pulse. Z tego pierwszego otrzymaliśmy Modesto Heights, Pro Tozo, Mallavol, Corridon 12 i Syncopia, natomiast z drugiej pojawi się Talon's Junction, The Amphiseum oraz Tech De Ra. Z trasami trochę namieszano i w związku z tym na Pro Tozo, Mallavol, Corridon 12 i Syncopia zagramy jedynie w nowych trybach, które oferuje Fury. Niektórych zapewne zirytuje fakt, że programiście po raz kolejny zaserwowali stare-nowe trasy, jednak wystarczy zobaczyć, jak bosko prezentują się one w pełnym HD, by uczucie to znikło bezpowrotnie.
Oprócz nowych tras otrzymujemy nowe tryby: Detonator, Eliminator i Zone Battle. I tu należy się pokłon twórcom, bo stworzyli coś nowego, wprowadzając tym samym powiew świeżości do serii. WE jeszcze nigdy nie był tak brutalny, nieprzewidywalny i nie bójmy się tego, ostatnio nadużywanego słowa: hardkorowy. Już nie wygrywa ten, kto przyjedzie na metę pierwszy, bo meta nie istnieje. Aby nieco złamać zasadę Leszka M., zaczniemy od końca, skończymy na początku, a zabawa dla prawdziwych mężczyzn będzie przez cały czas. Podczas czytania zapowiedzi najbardziej interesował mnie tryb Zone Battle, bo jakoś nie wyobrażałem sobie tego trybu w opcji dla wielu graczy. Celem ZB jest jak najszybsze osiągnięcie określonej strefy. Jednak takie pozostawienie tego trybu byłoby zbyt nudne i casualowe. Po najechaniu na Zone Pad przyśpieszamy, ale również ładuje się nasz specjalny pasek, który pozwala jeszcze bardziej przyśpieszyć. Po tej czynności w miejscu, w którym odpaliliśmy dopalacz, tworzy się prostokątna bariera wielkości naszego pojazdu. Jeśli przeciwnik w nią wjedzie, zwalnia i doznaje uszkodzeń. Energię z paska można również wchłaniać, by zwiększyć ilość HP.
Fury przerosło oczekiwania wielu fanów WipEouta HD. Po pierwsze otrzymaliśmy całkowicie nową kampanię w single playerze, która wielkością dorównuje tej z podstawki. Szok? Na pewno spore zaskoczenie, tym bardziej, że to dopiero początek. Z nową kampanią przybyły oczywiście nowe trasy. Szkoda jednak, że raz jeszcze dostaliśmy miejscówki dobrze znane wszystkim posiadaczom PSP. Tak, tak, po raz kolejny ekipa z Liverpoolu oddała do naszej dyspozycji to, co widzieliśmy już w Pure i Pulse. Z tego pierwszego otrzymaliśmy Modesto Heights, Pro Tozo, Mallavol, Corridon 12 i Syncopia, natomiast z drugiej pojawi się Talon's Junction, The Amphiseum oraz Tech De Ra. Z trasami trochę namieszano i w związku z tym na Pro Tozo, Mallavol, Corridon 12 i Syncopia zagramy jedynie w nowych trybach, które oferuje Fury. Niektórych zapewne zirytuje fakt, że programiście po raz kolejny zaserwowali stare-nowe trasy, jednak wystarczy zobaczyć, jak bosko prezentują się one w pełnym HD, by uczucie to znikło bezpowrotnie.
Oprócz nowych tras otrzymujemy nowe tryby: Detonator, Eliminator i Zone Battle. I tu należy się pokłon twórcom, bo stworzyli coś nowego, wprowadzając tym samym powiew świeżości do serii. WE jeszcze nigdy nie był tak brutalny, nieprzewidywalny i nie bójmy się tego, ostatnio nadużywanego słowa: hardkorowy. Już nie wygrywa ten, kto przyjedzie na metę pierwszy, bo meta nie istnieje. Aby nieco złamać zasadę Leszka M., zaczniemy od końca, skończymy na początku, a zabawa dla prawdziwych mężczyzn będzie przez cały czas. Podczas czytania zapowiedzi najbardziej interesował mnie tryb Zone Battle, bo jakoś nie wyobrażałem sobie tego trybu w opcji dla wielu graczy. Celem ZB jest jak najszybsze osiągnięcie określonej strefy. Jednak takie pozostawienie tego trybu byłoby zbyt nudne i casualowe. Po najechaniu na Zone Pad przyśpieszamy, ale również ładuje się nasz specjalny pasek, który pozwala jeszcze bardziej przyśpieszyć. Po tej czynności w miejscu, w którym odpaliliśmy dopalacz, tworzy się prostokątna bariera wielkości naszego pojazdu. Jeśli przeciwnik w nią wjedzie, zwalnia i doznaje uszkodzeń. Energię z paska można również wchłaniać, by zwiększyć ilość HP.
| Wydawca | Sony Computer Entertainment |
|---|---|
| Gatunek | wyścigi |
| Pegi | 3 |










